Ilość, jakość…

Dodano 5 lutego 2017, w Bez kategorii, przez CZARNAfrotka

 

Na co stawiacie podczas zajęć instruktorzy? Na to, aby przyciągnąć jak największą rzeszę klientów do siebie i brylować niczym gwiazda na koncercie, czy wolicie stałą ilość świadomych klientów, którzy wiedzą po co przyszli? No tak, też chciałabym to i to na raz. Niestety często się nie da. Raz, zależy to właśnie od rodzaju klienta, dwa od rodzaju zajęć, trzy od samego klubu, jak działa i jak się reklamuje. Co z tego, że klub ma ogromną salę skoro ludzie na niej ćwiczący będą się w niej gnieździć jak kury w kurniku? Sala 200m i np. 60 klientów. Czy warto robić limit? Nie mówię o zajęciach z przyborami, bo ilość miejsc jest od nich zależna. Często słyszę: ważne, żeby było full na zajęciach. No tak, a co jeśli zajęcia jakie prowadzisz jako instruktor to te niszowe, trudne, ‚dziwne’, niespotykane? One też muszą być w grafiku, tylko ,że potem to Tobie dostaje się po głowie za niską frekwencję. Można iść na łatwiznę i nie rozwijać się, prowadząc same „jędrne pośladki”, „jędrne biusty”  (kto wymyśla te nazwy???) itp. ;). Tylko, że wtedy grafiki wyglądały by tak samo… nudno. Mam stałe grupy stepowe i dance’owe , które prowadzę od lat i nie raz trzeba było walczyć o to, aby zostały w grafiku, bo nie było na nich 30 osób tylko połowę mniej. Dla mnie to sama przyjemność rozwijać się wraz z nimi. Są fantastyczne! Od lat spotykam y się i pląsamy. Tylko nawał nowości, które atakują rynek fitness omamia klienta i woli on wybrać to co modne, a nie to co jest klasyką z korzyściami. Znowu marudzę, prawda? ;) Rozmawiajmy z klientami, uświadamiajmy ich. Polecajmy zajęcia, które będą korzystne dla ich predyspozycji i celów. Pomagajmy przejść przez zajęcia na które mimo braku predyspozycji, chcą przez nie brnąć. Nie oszukujmy i nie mówmy, że step jest łatwy , bo sami wiemy , że tak nie jest. Powiedzmy, że na początku mogą się trochę plątać nogi, ale czas, systematyka i chęci wszystko nadrobią i z czasem będziemy czerpać ogromną radość z takowych zajęć, bo po to one są, ale kiedy wmówimy klientowi, który przychodzi na zaawansowany step, że „jest on prosty” po czym cała sala śmiga jak w teledysku, a on ledwo co ogarnia ‚basic’…pomyśli sobie on, że się nie nadaje w ogóle skoro wszyscy ogarniają, a on nie.

Rozmawiajmy, wspierajmy, motywujmy i zachęcajmy, ale fair ;). Wtedy będzie korzystnie, dla ćwiczących i dla Nas (ilość i jakość w jednym ;) ).

IMG_0674

Wasza CzarnaFrotka

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>