StepoLove and Get Fit 8

Dodano 25 lutego 2015, w Bez kategorii, przez CZARNAfrotka

Szaleństw nie ma końca! :) Dzisiaj znów spisaliście się na medal!

Wiecie co? Za niedługo to naprawdę trzeba będzie wpleść w choreografię jakiś szpagat albo coś i stanąć na głowie ;), żebyście się czasem nie nudzili. W sumie to zawsze można urozmaicić jakimiś strojami. O! Co Wy na to? Może zrobimy tematyczne wtorki? :D Np. lata 80, Jane Fonda style, albo jaskiniowcy….;). Jakieś urozmaicenie nie zaszkodzi. Chyba… Zresztą już ja Wam urozmaicę za tydzień, hihi ;).

Tymczasem odpoczywajcie i odważnym stepowym krokiem wkraczajcie w każdy dzień! Pamiętajcie, jeśli potraficie rozkminić choreo na stepie, to potraficie już wszystko… (rozkminić) ;)

ps. Ten obniżony sufit przy lustrze to chyba nie dla mnie…;)

 

 

 

 

 

 

Perfekcja

Dodano 22 lutego 2015, w Bez kategorii, przez CZARNAfrotka

Miewacie złe dni? No ba! To nieodłączny czynnik żywota każdego z Nas ;). Tylko, że dla każdego ten zły dzień, charakteryzuje się czymś innym… Podawać przykładów raczej nie będę, bo wpis nie miałby końca, więc przedstawię tylko jedną z wersji mojego złego dnia… ;). Ostrzegam, że nie jest to najczarniejszy z najczarniejszych scenariuszy, typu -sufit mi na głowę spadł… :D, ale nie było mi wtedy do śmiechu.

Jak już kiedyś pisałam, nikt nie jest idealny, nie ma ludzi perfekcyjnych. Robiąc coś, dążąc do celu, zazwyczaj robimy to ze swojej niewymuszonej woli i staramy się to robić (zrobić finalnie) perfekcyjnie. Jeśli nie – nie zależy Nam tak naprawdę. No właśnie. A mnie tak cholernie zależy, żeby każde zajęcia prowadzone przeze mnie były dopracowane w każdym calu, a i tak zawsze jest coś do poprawy ;), ale dzięki temu idę do przodu, nie osiadam na laurach. Swoją drogą, mnóstwo instruktorów osiada na laurach i w ogóle się nie rozwija, zależy Wam? Jeśli tak, rozwijajcie się! Przyjmujcie konstruktywną krytykę, żaden z Nas nie jest perfekcyjny, najlepszy, zawsze jest coś do poprawy. Lepsza metodyka, lepsze przejścia, inny ton głosu, lepsze ramiona, nowe szkolenie…. etc. Wierzcie mi, to zaprocentuje!

KAM_1088-2

Wracając do tego feralnego dnia… Pewnego razu, na pewnych zajęciach, pewna instruktorka o czymś zapomniała…, kto był ten wie, a kto nie zauważył to dobrze :). Oczywiście nie zdradzę szczegółów, haha. Wiem, wiem, są większe problemy na świecie, ale jesteśmy tu tylko dla spraw fitnesowych. Takie momenty są potrzebne. Uczucie pokory, i kolejne „ja Wam jeszcze pokażę” napędza niesamowicie! Przecież największe biznesy świata, talenty, powstają wtedy,  kiedy ktoś wkurzony, na coś co mu nie wychodziło, zebrał się do kupy i zaczął działać- „a właśnie, że dam radę”. Znów musiałam przetworzyć masę informacji w głowie, od skarcenia samej siebie, przez motywację, aż do pochwały :). Czy to źle wymagać od siebie dużo (za dużo?) ? No cóż, tak już mam. Fitness moim życiem, moją pasją. Czasami to może kogoś wkurzać, kiedy z zawiasem siedzę nad filiżanką kawy, a nogi same truchtają do kolejnej choreografii…:D, albo nie mogę zasnąć analizując mijające zajęcia.

Sądzę, że każdy fachowiec, kiedy przestaje zauważać swoje błędy, po prostu „kończy się”. To tak jakby ktoś, gdzieś prowadził zajęcia typu ‚Jane Fonda’ ;). Oczywiście to dzięki niej się wszystko zaczęło, dzięki jej za to!, ale sami widzicie jak trendy się zmieniają. Swoją drogą to te getry fajne były…

Cieszę się, że mogę wykonywać pracę na której mi zależy. Zależy mi na dążeniu do perfekcji, starania się o lepszą wersję siebie na zajęciach. A wiem, że jest jeszcze mnóstwo rzeczy do poprawy, więc nie osiadam na laurach i pędzę tworzyć kolejną choreo na step dla Was. Bójcie się! Parę szpagatów, jeden piruet i będzie ok! No, i jeszcze koniecznie getry a’la Jane Fonda, pasek, pięćdziesiąt frotek na nadgarstkach, czole i gdzie tam chcecie i lecimy!

Do zobaczenia!

Wasza CzarnaFrotka

 

StepoLove and Get Fit 7

Dodano 17 lutego 2015, w Bez kategorii, przez CZARNAfrotka

Mamy go!

Wymęczony, wypocony, trzy godzinny step! Tadam! :D ;)

Wasze chęci, siła, radość z tego co robicie, pozwala Nam tworzyć te kosmiczne układy :). Jesteście wielcy! Wiem, że jesteśmy wkręceni już na maksa w choreografię, nie odpuszczamy! Na tyle ile będę w pełni młoda, zgrabna i powabna ;), tak jak Wy, będziemy płynąć na stepie :). Ze wszystkim sobie poradzimy, nawet z tym, że coraz częściej się ‚niedowidzimy’, czy ‚niedosłyszymy’ ;) :D.

Nie odpuszczamy, stepy stygną i czekają na więcej!

Step rules!!!

 

 

StepoLove and Get Fit 6

Dodano 4 lutego 2015, w Bez kategorii, przez CZARNAfrotka

Po wielkich wojażach i powrocie na włości nadszedł i czas na step :).

Tym razem obyło się bez godzinnych prób i cięć ;). Coś Nam za mało czasu ostatnio, chcemy więcej i więcej!, za niedługo trzeba będzie zrobić step półtorej albo dwu- godzinny…; D i dziesięć bloków ;). Albo po prostu maraton z sześcioma godzinami stepu, o! Co Wy na to?

Głowa pełna włoskich pomysłów na kolejne stepy więc nagrywania będzie, że ho ho ;).

Grupa jak zwykle dopisała <3

Ps. Nie zwracajcie uwagi na słowa piosenki ;D, ważne , że w kawałku jest moc ;), haha

 

 

Czy marzenia się spełniają?

Dodano 1 lutego 2015, w Bez kategorii, przez CZARNAfrotka

Jak wielkie są Wasze marzenia? Czy jest ich dużo? Czy to te, które wzięły się z aspiracji, czy te materialne? Ile się spełniło, a ile przed Wami? Czy wszystkie się spełnią?…

No właśnie, czy wszystkie się spełnią…  Ktoś kiedyś powiedział, że właśnie chodzi o to, żeby nie wszystkie się spełniły :). Czym było by życie bez marzeń? ;). To właśnie wiara i nadzieja trzyma Nas przy życiu. Współczuję ludziom, którzy nie mają marzeń… Znacie takich? Pustka. Brak pasji, to właśnie pustka.

Pasje i marzenia to nie tylko pieniądze! Ich się nie przelicza. Jeśli się czegoś naprawdę pragnie, to zrobi się wszystko, aby dojść do celu. Dużo ludzi poddaje się po pierwszym niepowodzeniu, nie wiedząc, że na sukces trzeba zapracować!!! Nikt nie rodzi się mistrzem świata! Nikt.

Każdy może powiedzieć, nie mam czasu, nie mam kasy, bo za daleko itp. Na początku trzeba się poświęcić, nie ma nic za darmo. Po wielkich bojach sukces smakuje najlepiej!! :) Cały widz polega na samym dążeniu do celu, to właśnie sprawia, że czujemy sens życia.

Parę dni temu miałam okazję przeżyć kolejną przygodę w swoim życiu, nie pierwszą i nie ostatnią! I wiecie co? Mimo tego, że nie zajęłam pierwszego miejsca w konkursie, czuję się wygrana. Wygrana w życiu. Pokonałam siebie, swój strach, obawy, zwątpienia… Sama z obcymi ludźmi w obcym kraju i  ze świrującym gps’em dałam radę! Dlaczego? Bo wierzę w to, że dzięki ciężkiej pracy i poświęceniu można spełnić marzenia!

Wiara w siebie, życzliwość ludzi, chęć odkrycia i poznania, spakowana torba (te problemy z ciuchami…, co wziąć?? przecież i tak większa część szafy to ubrania fitnessowe…; D), nadzieja i odwaga, i do przodu! Wiem, że los na pewno szykuje jeszcze coś ciekawego, to dopiero początek Nowego Roku ;).

To co przeżyłam już na zawsze zostanie w mojej pamięci. Ludzie, widoki, zapachy, emocje….a wierzcie, było ich sporo ;). Hektolitry wylanego potu, kilogramy zjedzonej pizzy ;) i tysiące uśmiechów każdego dnia, od ludzi z którymi łączy mnie wspólna pasja – FITNESS.

fotokonw

I wiecie co? MARZENIA SIĘ NIE SPEŁNIAJĄ, MARZENIA SIĘ SPEŁNIA!!!

Trzymam kciuki za Wasze i swoje!

Ja się jeszcze nie poddałam, a Wy? ; )

Wasza CzarnaFrotka