Osiemnastka i sezon grzewczy

Dodano 10 sierpnia 2014, w Bez kategorii, przez CZARNAfrotka

Jak to się mówi „starość nie radość”. Hmm, czy rzeczywiście tak jest? Z moich obserwacji wynika, że oprócz skrzypiących kolan, bolących pleców z rana, wszechobecnej sklerozy, kilku zmarszczek tu i ówdzie, podłączaniu się do butli z tlenem każdorazowo po przeprowadzeniu trzech godzin zajęć, to nawet jest ok. Wtajemniczeni wiedzą, że niedawno skończyłam „osiemnastkę” ;), i jest mi z tym niezmiernie dobrze :). Może i fizycznie rzeczywiście trochę się sypie, ale z wiekiem człowiek potrafi doceniać więcej i więcej. Ostatnie problemy zdrowotne, tym razem z plecami, znów na nowo, przypomniały mi jak to jest fantastycznie być w pełni sprawnym (halo halo! to, że robię z Wami milion squatów na zajęciach nie znaczy, że nic mnie nie boli i nie strzyka tu i ówdzie ;). W życiu nie ma lekko, i zazwyczaj jest tak, że jak wyjdziemy na prostą, to wchodząc w zakręt, możemy spodziewać się często niemiłej niespodzianki. Ja na szczęście wyszłam właśnie na prostą i solidnie przygotowuję się na kolejny zakręt, twardym trzeba być ;).

Reset w postaci urlopu też pozwolił mi odetchnąć fizycznie, a przede wszystkim psychicznie (na razie nie śnią mi się stepy itp.;) ). Zaczynamy nowy sezon fitnessowy i już nie mogę się doczekać na te kilka szkoleń i eventów. Spotkania ludzi z ta samą pasją to cenne przeżycie, które dodaje skrzydeł.

Kończy się także sezon „grzewczy”(!!!) i zdecydowanie lepiej będzie się „hasało” na sali. Nie cierpię upałów!!! (nie będę wnikać, czy mniejsza tolerancja takiej pogody jest związana z moim wiekiem…;D ;)).

A tak na serio, to czuję się jak młody bóg, i pomimo tych kilku „strzykających” dolegliwości, które mijając pozwalają mi docenić pełne zdrowia chwile obecne, cieszę się na kolejny sezon fitnessowy z Wami!

Wracajcie zatem z urlopów w pełni wypoczęci, pozytywnie nastawieni do życia, a wszystko stanie się piękniejsze i łatwiejsze (zwłaszcza choreografia na stepie ;) ).

Pełna pomysłów czekam na Was!

Ps. Pamiętajcie, często „niesprawność” jest tylko w Waszej głowie ;) KAM_1147

Wasza CzarnaFrotka