Fitnessia step&dance event vol.5

Dodano 20 kwietnia 2017, w Bez kategorii, przez CZARNAfrotka

Zapraszam serdecznie już po raz PIĄTY! na ten wyjątkowy dzień, pełen pasji, radości i fantastycznych ludzi <3

Przyjdź, zobacz, zakochaj się…;)

plakat fitnessia vol5 harmo vol5

 

Warsztaty dla instruktorów :)

Dodano 29 marca 2017, w Bez kategorii, przez CZARNAfrotka

Zapraszam serdecznie wraz z moim fitnessowym przyjacielem, Adamem Szostakiem, na warsztaty dla instruktorów :).

Tak! Szkolimy!

Dla pasjonatów step i dance choreografii <3

FWD1 (1) (1)

 

EU4YA 2017, Poznań

Dodano 16 marca 2017, w Bez kategorii, przez CZARNAfrotka

Kochani, pamiętajcie:

Marzenia się nie spełniają, marzenia się spełnia ;) :) <3

Zapraszam do Poznania, Let’s do this!!!

EU4YA

 

Ilość, jakość…

Dodano 5 lutego 2017, w Bez kategorii, przez CZARNAfrotka

 

Na co stawiacie podczas zajęć instruktorzy? Na to, aby przyciągnąć jak największą rzeszę klientów do siebie i brylować niczym gwiazda na koncercie, czy wolicie stałą ilość świadomych klientów, którzy wiedzą po co przyszli? No tak, też chciałabym to i to na raz. Niestety często się nie da. Raz, zależy to właśnie od rodzaju klienta, dwa od rodzaju zajęć, trzy od samego klubu, jak działa i jak się reklamuje. Co z tego, że klub ma ogromną salę skoro ludzie na niej ćwiczący będą się w niej gnieździć jak kury w kurniku? Sala 200m i np. 60 klientów. Czy warto robić limit? Nie mówię o zajęciach z przyborami, bo ilość miejsc jest od nich zależna. Często słyszę: ważne, żeby było full na zajęciach. No tak, a co jeśli zajęcia jakie prowadzisz jako instruktor to te niszowe, trudne, ‚dziwne’, niespotykane? One też muszą być w grafiku, tylko ,że potem to Tobie dostaje się po głowie za niską frekwencję. Można iść na łatwiznę i nie rozwijać się, prowadząc same „jędrne pośladki”, „jędrne biusty”  (kto wymyśla te nazwy???) itp. ;). Tylko, że wtedy grafiki wyglądały by tak samo… nudno. Mam stałe grupy stepowe i dance’owe , które prowadzę od lat i nie raz trzeba było walczyć o to, aby zostały w grafiku, bo nie było na nich 30 osób tylko połowę mniej. Dla mnie to sama przyjemność rozwijać się wraz z nimi. Są fantastyczne! Od lat spotykam y się i pląsamy. Tylko nawał nowości, które atakują rynek fitness omamia klienta i woli on wybrać to co modne, a nie to co jest klasyką z korzyściami. Znowu marudzę, prawda? ;) Rozmawiajmy z klientami, uświadamiajmy ich. Polecajmy zajęcia, które będą korzystne dla ich predyspozycji i celów. Pomagajmy przejść przez zajęcia na które mimo braku predyspozycji, chcą przez nie brnąć. Nie oszukujmy i nie mówmy, że step jest łatwy , bo sami wiemy , że tak nie jest. Powiedzmy, że na początku mogą się trochę plątać nogi, ale czas, systematyka i chęci wszystko nadrobią i z czasem będziemy czerpać ogromną radość z takowych zajęć, bo po to one są, ale kiedy wmówimy klientowi, który przychodzi na zaawansowany step, że „jest on prosty” po czym cała sala śmiga jak w teledysku, a on ledwo co ogarnia ‚basic’…pomyśli sobie on, że się nie nadaje w ogóle skoro wszyscy ogarniają, a on nie.

Rozmawiajmy, wspierajmy, motywujmy i zachęcajmy, ale fair ;). Wtedy będzie korzystnie, dla ćwiczących i dla Nas (ilość i jakość w jednym ;) ).

IMG_0674

Wasza CzarnaFrotka

 

Zmuszona do reaktywacji!

Dodano 18 stycznia 2017, w Bez kategorii, przez CZARNAfrotka

Serdecznie witam po dłuższej przerwie :)

W moim życiu działo się (oj, i dzieje!) dużo fitnessowego, dlatego też pisanie drogą naturalną odeszło na boczny tor. Co spowodowało, że nagle postanowiłam pisać? No cóż… Są historie, które zmuszają do działania. Często są to te negatywne (spokojnie, u mnie wszystko w porządku ;) ). Obracając się już dobrych parę lat w branży fitness, obserwując to i owo, człowiek nie raz się wkurzy. Tak. Z jednej strony uwielbiam ten świat, ale z drugiej widzę jaki jest niesprawiedliwy. Wracam, bo chcę się z Wami dzielić moimi obserwacjami dotyczącymi działaniami klubów, pracy instruktorów etc. Świat fitnessowy został obrócony do góry nogami. Liczy się ilość nie jakość. Zalewa nas fala niekompetentnych instruktorów, trenerów i ludzi, laików sportowych, którzy nie weryfikując NIC, idą ślepo za tym co im się wydaje ok. Tak jestem wkurzona. Być może narażę się tu i ówdzie ;), ale pora stawić czoła temu cyrkowi. Bójcie się.

To tylko taki mały wstęp. Oczywiście zamierzam tworzyć posty w pozytywnym tonie ;) też. Chcę się tylko podzielić z Wami kilkoma obserwacjami i ciekawi mnie to, czy się zgodzicie… Sądzę, że wiele z Was instruktorów, uczestników zajęć fitness miewa podobne odczucia.

Stay tuned!

P.s. Tylko nie mówcie, że odstawiliście zajęcia choreograficzne na rzecz treningu obwodowego, bo się obrażę ;)

 

Wasza CzarnaFrotka

jo

 

Fitnessia step&dance event vol.4

Dodano 11 października 2016, w Bez kategorii, przez CZARNAfrotka

Gdybym rok temu sięgnęła wyobraźnią , aż do dzisiaj, to chyba nie uwierzyłabym w to, że Fitnessia vol.4 tuż, tuż.Marzenia, upór, pasja, konsekwencja, wiara w to co się robi no i proszę :) <3

Serdecznie Was zapraszam na to „małe dziecko, które dopiero raczkuje” o nazwie FITNESSIA, aż strach pomyśleć co się będzie działo za rok… ;)

 

plakat vol4mniejszy

 

Fitnessia step&dance event vol.3

Dodano 23 maja 2016, w Bez kategorii, przez CZARNAfrotka

Jest i ona!

Trzecia edycja eventu tworzonego z pasją, dla miłośników choreografii, od serca :)

Chcesz poczuć moc pozytywnej energii i połączyć się z ludźmi, którzy kochają to co robią?

Nie może Cię zabraknąć 4.06!

Zapraszam serdecznie!

 

fejs

 

StepoLove and GetFit 24

Dodano 23 września 2015, w Bez kategorii, przez CZARNAfrotka

Przyszliśmy, poćwiczyliśmy i nagraliśmy :)

Godzina to naprawdę mało czasu na to, żeby dopracować szczegóły, zwłaszcza jeśli coś się robi po raz pierwszy. Tylko nie dla Was ;)

Plątanina nóg, wysoka temperatura na sali i nawet latający ręcznik w tym wam nie przeszkodziły! Znowu pokazaliście klasę! <3 Sezon uważam za otwarty. Temperatura na dworze spada, ale u nas będzie z tygodnia na tydzień wzrastać i wzrastać…

Wtorki 19.00 do końca świata… ;)

 

 

„Rozkminy” mijających miesięcy…

Dodano 20 września 2015, w Bez kategorii, przez CZARNAfrotka

Mijający rok był pełen wydarzeń, które zapamiętam do końca życia. Ba! Te, które nadchodzą nie zostaną w tyle ;). Cofając się myślami,  nie pomyślałabym, że zrobię to czy tamto… Każda chwila, każda sytuacja, każdy napotkany człowiek, może zmienić nasze życie o sto osiemdziesiąt stopni. Nigdy nie wiemy gdzie, z kim, jak zakończymy swój żywot, i to jest właśnie niesamowite! Życie to nieustanna droga pełna niespodzianek. Niespodzianka ma na celu zaskoczyć pozytywnie lub negatywnie. I zazwyczaj te negatywne najbardziej kształtują. Dają siłę, aby iść do przodu. Człowiek szczęśliwy to taki, który docenia sytuacje pełne pozytywów a z tymi negatywnymi po prostu się godzi :). Nie można być permanentnie szczęśliwym, to tylko wzloty. Smak goryczy jest bardzo potrzebny. Musi być równowaga we wszechświecie.

Początek roku to wycieczka do Neapolu na konkurs. Doświadczenie jakie dodało mi sił, wiary w siebie i to, że „chcieć to móc”. Przed wyjazdem często słyszałam: „chce ci się?”, „przecież to tak daleko..” (jakby to miało znaczenie skoro lecisz samolotem : D). Kilka osób do końca myślało, że zrezygnuję, poddam się w ostatniej chwili. Słuchając tych wszystkich niedowiarków, było mi ich…żal. Po prostu żal. Przecież jeśli ci zależy zrobisz wszystko, żeby osiągnąć cel! Nie srogie będą ci kłody rzucane pod nogi, odległości itp. Mam wrażenie, że wiele ludzi chciało by mieć wszystko od razu „podane na tacy”, zapominając, że najpierw trzeba się poświęcić i uwierzyć, że to co robimy ma sens! I mimo braku wygranej, wracając czułam się bogatsza. Bogatsza o ludzi których poznałam, sytuacje których doświadczyłam, widoki jakie widziałam. Pieniądze? Pieniądze raz są, raz nie. Wspomnienia, ludzie to rzeczy bezcenne.

Parę miesięcy minęło i zaczął kiełkować mi w głowie inny pomysł… Powoli, ale skutecznie ;). FITNESSIA! Tak! To naprawdę się działo! Niepewność, strach, czy się uda towarzyszy zawsze jeśli robimy coś po raz pierwszy. Strach przed nieznanym, to normalne. Istnieje tylko w naszej głowie. Zamiast skupiać się na strachu, skupmy się na celu i przygotujmy na „kłody” ;). Pamiętajcie, świat należy do odważnych! „Krucjata” pro-choreograficzna rozpoczęła się i będzie trwać pókim ja na tym padole ;). Bójcie się!

Jak już kiedyś pisałam-”Czy wypada nazwać dążenie do celu, spełnienia marzeń, parciem??” Sądzę, że nie. To tak jakby  zarzucić każdemu ze sportowców, który dąży do zdobycia medalu, że ma parcie ;). Wiadomo, że nikt kto zaczyna kształtować swój wymarzony warsztat nie jest od razu mistrzem.Przecież nikt nie rodzi się mistrzem świata! Ależ było by nudno… Mieć tak wszystko na wyciągnięcie ręki. Gdzie dążenie, pokora, kształtujące porażki?! Sama droga w dążeniu do celu to szczęście a nie jego osiągnięcie ;)

 

ooooooooooooooooooooooooooo

Kilka pomysłów przede mną. I wiecie co? Nie boję się!Szkoda życia na wieczne „chciałbym, ale…”. Jeśli tak naprawdę czegoś chcesz, to zaczniesz to robić (niekoniecznie na poziomie mistrzowskim), i ważne, żebyś TY czuł się szczęśliwy z tego powodu NIE INNI.

Zawsze starajmy się sprostać swoim wymaganiom, a  nie  innych. Przyjmujmy krytykę z pokorą, wyciągajmy wnioski, idźmy do przodu! Życie jest kartką papieru i tylko od Ciebie zależy jaką powieść napiszesz ;)

I pamiętajcie: „Marzenia się nie spełniają, marzenia się spełnia!”

 

StepoLove and GetFit 23

Dodano 13 września 2015, w Bez kategorii, przez CZARNAfrotka

Już tyle choreografii za nami…
A Wam ciągle mało ;)
Dzięki Wam wiem , że choreografia nie zginie, widząc jak czerpiecie siłę i radość z zajęć choreograficznych :)

Widząc Waszą zaciętość, jestem już przekonana, że „chcieć to móc!”.

Tak trzymać!